Cześć wszystkim! Przymierzam się do zakupu pierwszego silnika zaburtowego do małej łodzi rekreacyjnej i zastanawiam się nad modelem ze sterowaniem bezpośrednio z rumpla. Czy takie rozwiązanie jest wygodne przy dłuższym pływaniu, czy lepiej od razu inwestować w manetkę i kierownicę? Zależy mi na prostocie montażu i niskich kosztach. Może podpowiecie też, gdzie warto kupić taki silnik w Polsce?