Nie mam szczęścia do kart, ale zawsze lubiłem sloty. W Szczecinie brakuje fajnych rozrywek w deszczowe wieczory, więc gdy trafiłem na post z linkiem do sava spin , pomyślałem – spróbuję. Automat z motywem fantasy był strzałem w dziesiątkę – klimatyczny i dynamiczny. Grałem bez większego budżetu, ale kilka razy trafiło mi się coś ponad normę. To wystarczyło, by się wciągnąć.